Ziarnko pieprzu. A co jeśli mnie odrzucą? (Ćwiczenie 2)

Celem tego eksperymentu jest odkrywanie osobistego znaczenia odrzucenia twojej kandydatury na dane stanowisko i rozwijanie w sobie umiejętności radzenia sobie z nim.

Zadaj sobie pytanie, w jakim stopniu boisz się odrzucenia Twojej kandydatury na dane stanowisko. Czasami ludzie boją się tak bardzo, że boją się nawet w myślach nazwać swój lek, tak jakby przez nazwanie go mogli sprowokować, że ich lęk się zmaterializuje. W gruncie rzeczy, kiedy nazywasz lek z jednej strony stajesz się go bardziej świadomy, z drugiej uzyskujesz nad nim większą kontrolę. Lek, któremu zaprzeczasz, którego się wypierasz ma nad Tobą większą władzę i może Cię sparaliżować w najmniej odpowiednim momencie.

Oderwij się na chwilę od tekstu, zamknij oczy i spróbuj poczuć swój lęk. Oceń go w skali od 1 do 10, a teraz uważnie przyjrzyj się jemu. Nie spiesz się. Możesz zauważyć, że im bardziej starasz się go pochwycić, tym bardziej on Ci się wymyka, bo lek nie lubi światła.

  1. Zaakceptuj swój lęk.

To nie prawda, że dorośli, prawdziwie silni ludzie się nie boją, oni tylko potrafią działać pomimo lęku lub wręcz wykorzystując swój lęk. Lek sam w sobie nie jest uczuciem złym i dla Twoich przodków, dla których źródłem strachu było głównie zagrożenie fizyczne, był bardzo pomocny. Problem jednak w tym, że reakcja pożądana w obliczu niebezpieczeństwa fizycznego, może być niepożądana na rozmowie kwalifikacyjnej.

  1. Nazwij swój lęk.

Np. Boję się, że inni okażą się lepsi ode mnie, lub że nie będę umiał odpowiedzieć na niektóre pytania, lub po prostu, że odrzucą moją kandydaturę.

Niektóre z tych lęków mogą być dla Ciebie pomocne, stanowić wskazówkę, co jeszcze możesz zrobić przed udaniem się na rozmowę kwalifikacyjną. Zastanów się teraz, jak je możesz wykorzystać, co możesz zrobić, aby się lepiej przygotować. Np.: W czym inni mogą być od Ciebie lepsi? Na jakie pytania mogę nie znać odpowiedzi? Pomyśl, jak i co możesz tu zmienić.

Bez względu na to jak byłbyś dobry i świetnie przygotowany, to jednak może Ci się zdarzyć, że wybiorą kogoś innego, a Ty nigdy się nie dowiesz się dlaczego. Ostatecznie największym zagrożeniem, a więc źródłem lęku jest to, że Twoja kandydatura może zostać odrzucona, choć wcześniej możesz sobie uświadomić inne lęki. Czy na pewno źródłem? Spróbujmy się temu przyjrzeć.

  1. Określ, co by dla Ciebie znaczyło, że Twoja kandydatura na dane stanowisko została odrzucona? – dokończ zdanie:

To, że moja kandydatura została odrzucona znaczyłoby dla mnie…

  1. A teraz zadawaj sobie pytania, co to dla Ciebie oznacza za każdym razem aż dojdziesz do kwintesencji tego odczucia, do samego jego dna – czyli:

To, że moja kandydatura została odrzucona znaczyłoby dla mnie…

arrow

…a to znaczyłoby dla mnie…

arrow

…a to znaczyłoby dla mnie…


Przykładowa diagnoza lęku:

To, że moja kandydatura została odrzucona znaczyłoby dla mnie, że nie jestem dość dobry.

arrowTo, że nie jestem dość dobry znaczyłoby dla mnie, że mogę w ogóle nie znaleźć pracy.

arrow

To, że mogę w ogóle nie znaleźć pracy znaczyłoby dla mnie, że nie miałbym dochodów.

arrow

To, że nie miałbym dochodów, znaczyłoby dla mnie, że wylądowałbym „pod mostem” i opuściłaby mnie dziewczyna.

arrow

To, że wylądowałbym „pod mostem” i opuściłaby mnie dziewczyna, znaczyłoby dla mnie, że mógłbym stracić chęć do życia.


No właśnie! Jeśli będziesz wystarczająco drążył temat, to istota Twojego leku ulokuje się gdzieś w okolicach „życie lub śmierć”. Lęk posiada nad Tobą moc, ponieważ gdzieś głębi podłączony jest do strachu przed cierpieniem i śmiercią.

Teraz zastanów się, czy wszystkie etapy są logiczne? Np. Czy to, że nie okazałeś się „dość dobry” dla jakiegoś pracodawcy uprawnia do logicznego wniosku, że nie jesteś dość dobry dla innych? Czy przyszło Ci do głowy, że mógłbyś być za dobry, co wcale nie tak rzadko ma miejsce? Pracodawca równie dobrze może się obawiać, że nie będzie Ci w stanie zaoferować dość, aby zatrzymać Cię na dłużej. Czy rzeczywiście gdybyś nie miał dochodów wyładowałbyś pod mostem i opuściłaby Cię dziewczyna? Np.: Czy, gdybyś stracił mieszkanie, byłoby to równoznaczne z wylądowaniem pod mostem? Okazuje się, że w naszym kraju to nie takie łatwe. Jest wiele rozwiązań takiej sytuacji. A dziewczyna? Możesz jej o to zapytać.

A teraz oderwij się na chwilę od tekstu, zamknij oczy i spróbuj poczuć swój lęk. Oceń swój lęk w skali od 1 do 10. Jeśli nadal utrzymuje się na tym samym poziomie powtórz ćwiczenie, bo znaczy, ze nie dokopałeś się do istoty rzeczy, lub wykonałeś je czysto intelektualnie nie angażując swoich emocji. Istotne jest abyś to nie tylko pojął umysłem, ale poczuł głęboko w sobie.

Kategoria : Strefa cienia