Zdobywanie pracy (część 48) – Finał, czyli rozmowa kwalifikacyjna (9 porad)

Praca, jaką wykonałeś do tej pory, doprowadzi Cię do spotkania z menadżerem. Zostaniesz zaproszony na rozmowę kwalifikacyjną. Dlatego niezależnie od tego, czy masz w swojej bazie 20, czy 120 firm, musisz dokładanie wiedzieć, gdzie (firma) i do kogo (osoba) aplikowałeś. To bardzo ważne. Wiele osób, które zapraszamy na rozmowy kwalifikacyjne nie kojarzy faktów. Nie wie, do kogo wysłało swoje CV, w odpowiedzi na jaki anons. I jest to powszechne. Nie muszę dodawać, że robi także złe wrażenie. Bo czy jest coś gorszego dla właściciela firmy niż lekceważenie ze strony kandydata? A tak można to rozumieć. „Nie wiem co, kto i gdzie, ale chcę dostać swoje” – sporo arogancji i buty. Nie postępuj tak. Jeśli wykonałeś pracę, nie pozwól, by przez głupie zachowanie uległa ona zniszczeniu. Twoim obowiązkiem jest znać firmy, do których aplikujesz! I dlatego jeśli ktoś z nich zadzwoni, by zaprosić Cię na rozmowę, będziesz doskonale wiedział, kto i skąd dzwoni.

A co się tyczy samej rozmowy, to ograniczę się tu tylko do paru rad. Omawianie jej w całości to materiał na oddzielną publikację. Zresztą by przejść przez nią z sukcesem, nie jest konieczne, abyś posiadał tak rozległą wiedzę. I praktykę. Wystarczy, że przygotujesz się do niej w oparciu o poniższe punkty:

  1. Przygotuj się z wiedzy o firmie (historia — jest szczególnie ważna dla właściciela, jest on bowiem dumny z tego, czego udało mu się dokonać. Produkty, nagrody, misja, wizja, kultura organizacyjna, konkurenci itp.) — im więcej wiesz, tym bardziej przekonujesz, że nie trafiłeś tu przypadkiem i wiesz, czego chcesz. Bardzo rzadko zdarzają się na rozmowach tacy kandydaci. A jeśli już są — robią niezwykłe wrażenie.
  2. Przygotuj swój profil na kartce. Wypisz, co jest Twoją mocną stroną i zostało uwypuklone w CV. Zrób listę tego, w czym jesteś dobry, oraz dowodów na to. Opracowane materiały możesz wziąć na rozmowę i z nich korzystać. Zaskoczysz rozmówców oraz pokażesz, że jesteś dobrze przygotowany.
  3. Poszukaj jak największej liczby punktów stycznych z firmą, do której zostałeś zaproszony:
    • Takich, w których Twoje wartości spajają się z wartościami firmy (np. poszanowanie środowiska naturalnego. Jeśli współdzielisz taki pogląd, to odpowiedz sobie na pytanie — w jaki sposób się to u mnie przejawia? Co to dla mnie znaczy? Po czym inni to poznają?). Niby sprawa prosta, ale podczas rozmowy będziesz zestresowany i może się okazać, że tego rodzaju pytania sprawią Ci prawdziwy kłopot. Często tak właśnie bywa.
    • Takich, w których Twoje umiejętności/kwalifikacje są przydatne firmie (Co wniosę wartościowego do pracy zespołu? Jak firma zyska na zatrudnieniu mnie?).
  4. Przygotuj sobie założenia do negocjacji płacowych.
  5. Utwórz listę pytań, które chciałbyś zadać podczas rozmowy (umowa, czas pracy, premie, zadania, obyczaje itp.).
  6. Upewnij się, w jakim ubraniu powinieneś się zjawić (w tej chwili obowiązują różne standardy w tym względzie i warto to wziąć pod uwagę). Możesz o to zapytać np. sekretarkę.
  7. Pamiętaj o zasadach dobrego wychowania. Bądź uprzejmy, ale stanowczy i pewny swojego potencjału.
  8. Najpierw odpowiedz na pytania, a potem Ty sam zacznij pytać. Przecież nie jest Ci obojętne, co będziesz robił i w jakich warunkach. Jeśli pytasz, robisz dobre wrażenie. Chcesz wiedzieć i nie jest Ci wszystko jedno. To niezwykle istotne dla przebiegu rozmowy. O co pytać? Zależy od sytuacji. Często polecam, by zacząć od pytania o efekty. Gdyby mnie pan zatrudnił u siebie, to co musiałoby się wydarzyć w ciągu następnych paru miesięcy, aby powiedział pan: to była dobra rekrutacja? W ten sposób diagnozujesz potrzeby menadżera. Dowiadujesz się, jaki efekt chce uzyskać. Możesz też iść dalej i zapytać — A co pana zdaniem trzeba umieć i wiedzieć, by sobie z tym zadaniem poradzić/osiągnąć taki efekt? Możliwe, że kiedy usłyszysz odpowiedź, to wniosek nasunie się sam. Masz wszystko, czego potrzeba do tego, by odnieść na tym stanowisku sukces! Wówczas powiesz np. tak: To, o czym pan opowiedział, dokładnie pokrywa się z tym, jaki jestem. I rozszerzyć wątek zgodności. A jeśli sądzisz, że pytać nie wypada? To zbadaj swoje przekonania. Może to tam tkwi hamulec? Wierz mi. Pytać wypada i należy!
  9. Nastaw się odpowiednio (jeszcze o tym napiszę we wrześniu – tylko w trochę innej formie niż dotychczas).

Sporo tego. Pamiętaj jednak, że to szczegóły decydują o sukcesie. Jeśli będziesz miał je pod kontrolą, nie tylko okażesz pewność siebie, ale także poradzisz sobie ze stresem i wyzwaniem. Dlatego poświęć na nie trochę swojego czasu. Inwestujesz godzinę, a czerpiesz z tego korzyść przez wiele lat.

Do tej pory ukazały się następujące artykuły:

  • Rafał

    Super wskazówki. Zwłaszcza nr 8. Gdybym wiedział wcześniej… :)

    Ad 9. Już myślałem, że dochodzimy do końca, a tu znowu niepewność i czekanie do września :)