Zdobywanie pracy (część 39) – Czas na pierwszą akcję

Masz już wyselekcjonowane co najmniej dwie firmy, w których chciałbyś pracować. Jeśli jest ich więcej, to nic nie szkodzi. Wiesz, co chcesz im zaproponować, oraz kto może być tym zainteresowany. Udało Ci się zidentyfikować konkretne osoby, ustalić jakie funkcje pełnią w organizacji oraz jakim adresem e-mailowym dysponują. To dużo. Nie pozostaje Ci nic innego, jak przesłać im Twoje CV. Jak możesz to zrobić?

Generalnie na dwa sposoby. Choć jak zwykle możliwości jest więcej. Ich ilość zależy tylko od Twojej wyobraźni i odwagi. Pierwszy (1), najbardziej popularny i zarazem tradycyjny to poczta elektroniczna – obecnie standard jeśli chodzi o komunikację. Drugi (2) to sposób niemal archaiczny, choć równie skuteczny, czyli… list. Takie coś jeszcze istnieje i jest w użyciu nie tylko przez sądy i banki, ale także prywatne osoby. Chodzi o to, by włożyć kartkę do koperty, zaadresować ją, kupić znaczek i wysłać. Taki żart.

(1) W przypadku e-maila sprawa jest trochę skomplikowana, bo z jednej strony wystarczy kliknięcie i korespondencja zostaje wysłana, z drugiej jednak istnieje spora liczba ryzyk. Oto niektóre z nich:

  1. E-mail może trafić do spamu.
  2. Może zostać nieodczytany (niektórzy z menadżerów otrzymują po kilkaset informacji dziennie).
  3. Może być przerzucony do tych na później (do przeczytania).
  4. Może zostać przez przypadek wykasowany itd.

Jest to jednak metoda szybka i tania – co dla wielu poszukiwaczy może nie być bez znaczenia. Generalnie trudno jest przesądzić, jak się sprawy potoczą. Trzeba eksperymentować.

(2) Jeśli chodzi o sposób drugi (tradycyjna poczta) – jest ciekawy i efektywny. Masz pewność, że Twoje przesłanie dotrze do właściwej osoby i zostanie przeczytane. Aby jednak tak się stało, musisz posłużyć się następującym sposobem:

  1. Napisz list (o treści w następnym tygodniu)
  2. Włóż do koperty na której napisz wyraźnie i dużymi literami DO RĄK WŁASNYCH PANA/PANI…
  3. Tę kopertę włóż w kolejną, zaadresuj i wyślij do konkretnej osoby na adres firmy.

W tej procedurze chodzi o to, by korespondencja doszła do wybranej przez Ciebie osoby. Gdybyś włożył swoje CV do jednej koperty, to ta zostałby otwarta w sekretariacie i przeczytana. Tak najczęściej bywa. Mogłoby się więc zdarzyć, że wylądowałaby nie na biurku menadżera, tylko w dziale kadr lub HR. A tam jest wielce prawdopodobne, że utonęłaby wśród wielu innych papierów i dokumentów. Jeśli postąpisz zgodnie z moją sugestią, sekretarka nie odważy się na to, by otworzyć list. Co więcej – sam menadżer otrzymując zalepioną kopertę będzie zaciekawiony i podekscytowany tym, co jest w środku. Nawet jeśli to, co napiszesz nie znajdzie jego uznania to uwierz mi, że Ciebie zapamięta i kto wie… może za miesiąc lub dwa zmieni zdanie?

Oprócz oczywistych zalet sposób ten ma jeden minus. Związany z kosztami. Dla części poszukiwaczy może być to metoda, na którą po prostu nie mogą sobie pozwolić. Choć można w tej sytuacji zastanowić się nad tym, jak kwestie kosztów ominąć. Np. doręczając przesyłkę osobiście do firmy (jeżeli jest blisko). Z drugiej strony, czasami się zastanawiam nad tym, jak to ja bym się zachował (co czuł lub myślał) kiedy przesyłka tego typu czekałaby na mnie w klubie, do którego chodzę lub na siłowni? Może wrażenie byłoby piorunujące? A może wręcz przeciwnie? Trudno powiedzieć, bo nikt tego nie praktykuje.

A w następnym tygodniu: Treść e-maila/listu. Trzeba dbać o każdy szczegół – w dzisiejszym bowiem świecie to one decydują o sukcesie.

Do tej pory ukazały się następujące artykuły:
  • Darek Czapski

    Witam,

    Z niecierpliwością czekam na kolejny wpis, bo chcę zastosować tą metodę.
    Pozdrawiam Darek

    • http://www.nestorowicz.pl/ Bartosz Nestorowicz

      Dziś w godzinach wieczornych tekst będzie opublikowany.

  • Andrzej Nowaczyk

    No właśnie, martwi mnie brak kolejnych wpisów…

    • http://www.nestorowicz.pl/ Bartosz Nestorowicz

      Cieszę się, że go oczekujesz – nie zawiedziesz się:)

    • http://www.nestorowicz.pl/ Bartosz Nestorowicz

      Andrzej,
      Musiałem trochę zwolnić. Przyznam, że jestem bardzo zmęczony.