Zdobywanie pracy (część 31) – Przykład CV opartego na talentach (Ja, Bartek Nestorowicz)

Łatwo jest radzić innym jak powinni się zachować w sytuacji problemowej. Rady nic nie kosztują. Trudniej przychodzi branie za nie odpowiedzialności. Dlatego pomyślałem sobie, że ja także spróbuję zdobyć pracę wcielając się w rolę świeżo upieczonego absolwenta. Jak zareaguje na mnie rynek?

Równo 20 lat temu ukończyłem wydział ‚Nauk Społecznych’ na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach na kierunku ‚Nauki Polityczne’. Mam tytuł magistra politologii oraz uprawnienia pedagogiczne, choć nie wiem dokładnie czy są jeszcze ważne i czego tak naprawdę mógłbym uczyć w szkole. Kiedyś była to historia współczesna i wiedza o społeczeństwie. Nie mam żadnych specjalnych kwalifikacji. Tzn. obsługuję komputer w zakresie standardowym i tyle. Mówię po angielsku i rozumiem język rosyjski. Poza tym żadnego zawodu w ręku, ani praktyki. W porównaniu do dzisiejszej młodzieży nie mam specjalnych atutów. Ale przecież nie o porównywanie się tu chodzi. Zawsze znajdzie się ktoś lepszy. Bardziej wykształcony, wykwalifikowany czy płynnie posługujący się pięcioma językami. Chodzi o to by stworzyć dla siebie przestrzeń na rynku pracy i ją zająć. Przestrzeń osobistą. Taką, o którą ubiegać się może niewielu. Nie da się w moim przypadku tego inaczej zrobić jak w oparciu o talenty.

Jak wiesz z odcinka 17-ego jestem osobą, która w sporym uproszczeniu:

  • wykazuje dużą aktywność intelektualną poszukując informacji, powiązań, koncepcji (odkrywczość, zbieranie, intelekt),
  • potrafi wytyczyć kierunek działania (strateg),
  • dąży do porozumienia i harmonijnej współpracy.

Gdybym 20 lat temu pokazał te wyniki mojej drogiej i kochanej mamie, to ta z pewnością załamałaby ręce i powiedziała – „dziecko, a komu to potrzebne?” Na szczęście czasy mamy inne. Świadomość także. Jako więc nowo upieczony absolwent przygotowałem takie CV.

I zacząłem być rozchwytywany. No może nie tak do końca, ale parę osób z działów personalnych zainteresowało się moją propozycją. Jest mi po tym doświadczeniu lżej. Tobie powinno być także, bo musisz wiedzieć, że jestem osobą, która niczego nie robi perfekcyjnie. W dodatku jestem leniem. Przesadnym optymistą. A tak w ogóle to niczym się nie wyróżniam.

Stop! Wyróżnia mnie CV. A właściwie to sposób w jaki myślę o sobie. Wszystko zaczyna się w głowie.

Do tej pory ukazały się następujące artykuły:

  • Kamil Kałużny

    Zawsze mi się wydawało, że oparcie się w poszukiwaniu pracy na talentach jest budowaniem na niepewnym fundamencie. Bo co jak się okaże, że nasz talent w naszych oczach wygląda inaczej niż w oczach naszego pracodawcy? Może dla niego w gruncie rzeczy okażemy się raczej przeciętni.

  • Stefan Lubiński

    Ja bym się tu przede wszystkim obawiał, że jeśli nie mam szczególnych kwalifikacji itd a opieram się głównie na talencie, to musiałbym walczyć potem w pracy o dobre wynagrodzenie i o to, aby moje talenty były wykorzystywane w odpowiedni sposób. Przykład: mój talent to łatwość w nawiązywaniu kontaktów i pozyskiwaniu klientów. Chciałbym ten talent wykorzystać do pracy w charakterze, powiedzmy, osoby która np. dzwoni do potencjalnych klientów lub jeździ do firm i przedstawia oferty. A pracodawca mój talent będzie chciał wykorzystać abym zajmował się wszystkimi najtrudniejszymi przypadkami i pracował z ludźmi, z którymi nikt inny nie chce, bo mam przecież łatwość w kontaktach z nimi. Tak że trzeba na pewno wiedzieć, kiedy powiedzieć nie.

  • Sylwia Kałużna

    Bardzo fajnie, że wcielił się Pan w rolę osoby korzystającej z własnych rad i sugestii, to bardzo uwiarygodnia wszystko, o czym Pan pisze. No i jest to sposób, żeby przekonać niedowiarków, którzy nie wierzą w siebie.

  • Elizja

    Panie Bartku, Pana CV się nie wyświetla – prosiłabym o naprawienie tego błędu, bo właśnie wnikliwie czytam wpisy blogowe i poznaję Pana sposób myślenia o ludziach i pracy:)
    Przy okazji gratuluję wspaniałego bloga… jeśli internet jest śmietnikiem, to ja właśnie znalazłam skarb, wchodząc tu :)
    Pozdrawiam!

    • http://www.nestorowicz.pl/ Bartosz Nestorowicz

      Eliza,
      Dziękuję za miłe słowa i przepraszam, że odpowiadam dopiero teraz. Przekazałem informację od Ciebie koledze, który dba o sprawy informatyczne i powinno być dobrze.