Miesięczne archiwum: Marzec 2015

Zdobywanie pracy (część 34) – Jaki powinien być profil na biznesowych portalach społecznościowych?

Jak wiesz z poprzedniego odcinka, obecność na portalach społecznościowych nie jest jakimś czczym wymysłem czy modą, ale koniecznością. To pierwszy krok do tego, by zdobyć pracę. W dodatku krok bezpieczny. Możesz go zrealizować nie wychodząc z domu oraz bez konieczności nawiązania bezpośredniego kontaktu z pracodawcom, co dla wielu poszukiwaczy jest bardzo stresujące.

Generalnie w prezentowanej tu metodzie zdobywania pracy portale odgrywają ważną rolę. Stanowią bowiem uzupełnienie życiorysu. Jeśli interesuje Cię rynek ukryty, to zgodnie z tym, co napisałem wcześniej przygotowujesz swoje CV oparte na korzyściach, jakie masz do zaoferowania. Często ta nowa i odmienna forma życiorysu wywołuje żywe zainteresowanie u menadżera. Z drugiej strony jest krótka i lakoniczna. Dlatego czytająca je osoba może mieć niedosyt informacji. Aby uzupełnić swoją wiedzę na temat kandydata zagląda (o ile ma czas) do internetu i przeszukuje jego zasoby. I najczęściej trafia na portale typu Goldenline, Linkedin czy Facebook. To kluczowy moment. Ponieważ w jego trakcie następuje zestawienie nowego ze starym. Z jednej strony przekaz inny niż te, do którego pracodawca jest przyzwyczajony, a z drugiej tradycyjne CV. Nie muszę przypominać, że tradycyjna forma CV prowokuje do selekcji negatywnej – czyli do koncentrowania się na tym, co nie pasuje. Może więc zdarzyć się tak, że po wizycie na portalu menadżer odrzuci Twoją kandydaturę. Czytaj dalej

Zdobywanie pracy (część 33) – Pozwól się zobaczyć, czyli jak przejść do działania

Napisałeś swoje CV kierując się moimi radami. Na pewno wygląda fajnie. Może zaskakiwać lub zaciekawiać. Albo jedno i drugie. Jeśli tak jest, to nie warto trzymać go w szufladzie lub jakimś pliku komputerowym. Trzeba pokazać je innym. Szczególnie pracodawcom. Między innymi po to, by mieli szansę na to, by powiedzieć  – ta osoba mi się podoba! Jak to zrobić?

To proste. Wystarczy wziąć przykład z Doroty. Dorota pracuje w Horyzoncie i jest doświadczonym konsultantem. Jakiś czas temu jej młodsza siostra straciła pracę i nie mogła sobie poradzić ze znalezieniem nowej. Dorota zaoferowała jej swoją pomoc. Kiedy usiadły razem powiedziała – jeśli chcesz zdobyć pracę to… pozwól się zobaczyć. Po czym stworzyły profil (siostry) na Goldenline i go opublikowały. Po dwu dniach od tego momentu do siostry odezwał się rekruter, a po dwu tygodniach podpisała z nowym pracodawcą umowę o pracę. Od tych wydarzeń minęły już prawie dwa lata. Siostra szczęśliwie pracuje, a ja ciągle pamiętam to, co powiedziała jej wówczas Dorota. Dlaczego? Zanim to wytłumaczę, krótka dygresja. Czytaj dalej

Zdobywanie pracy (część 32) – O czym myśleć pisząc CV?

Zapoznałeś się z moją propozycją tego, jak powinno wyglądać współczesne CV dedykowane na rynek ukryty. W odróżnieniu od tradycyjnej wersji jest ono krótkie, klarowne i skoncentrowane na korzyściach. Okazuje się jednak, że spora część z Was nie skupia się na swoich mocnych stronach i na tym, co możecie od siebie dać innym, wnieść do grupy czy firmy – tylko na tym, co stanowi o Waszej słabości.

Zamiast tworzyć, szukacie w swoim życiorysie problemów. Oto najczęściej pojawiające się wątpliwości:

  • wiek (jestem za stary, rzadziej za młody),
  • jestem kobietą,
  • jestem młodą matką,
  • jestem kobietą i mam małe dzieci,
  • nie mam właściwego wykształcenia,
  • mam przerwy w pracy (np. urlop wychowawczy, czy rok lub dwa lata przerwy wynikające z tego, że nie było dla mnie pracy),
  • jestem osobą niepełnosprawną,
  • nie mogę powołać się na efekty jakie miałem w poprzedniej pracy, bo są niemierzalne,
  • nie mam doświadczenia, czy wystarczających kwalifikacji,
  • jestem za gruby, albo nieatrakcyjny itp.

Taki sposób myślenia o sobie podkopuje samoocenę. Wprowadza wewnętrzny filtr – jeden lub kilka, które mają to do siebie, że potrafią pozbawiać energii do działania oraz wiary w sukces. Zamiast koncentrować się na tym co masz, pozwalasz swoim emocjom na to, by żeglowały w kierunku tego, czego Ci brak. Wątpliwości zaczynają brać górę.

Dlatego pisząc swoje CV na potrzeby ukrytego rynku pracy pamiętaj o tym, że jesteś osobą wartościową i zasługujesz na to by mieć pracę. Że masz w sobie potencjał i wartości pozwalające na to, by wnieść do pracy innych sporo dobra i efektów. Powinieneś prezentować siebie z odwagą i godnością. Pokazywać to co masz i co jest częścią Ciebie. Jeśli ktoś Ciebie kupi to dlatego, że jesteś jaki jesteś.

I dlatego Twoje przesłanie powinno być sformułowane jak propozycja współpracy. Jak coś, co wychodzi nie od petenta, ale pewnego siebie i świadomego swoich atutów partnera. Nie pracowałeś przez rok? I co z tego? Czy to podważa Twoje kwalifikacje, albo zaangażowanie? Jesteś osobą niepełnosprawną? Czy z tego powodu pracujesz mniej wydajnie, albo trzeba prowadzić Cię za rękę? Jeśli sądzisz, że to obniża Twoje szanse na zdobycie pracy to ‚masz rację’. Trudno jest dyskutować z Twoimi przekonaniami i udowadniać Ci, że jest inaczej. W końcu i tak postawisz na swoim, choćby po to by powiedzieć na końcu – to ja miałem rację.

Często rozmawiając na ten temat słyszę następujące zdanie – piszę o tym (czasami zdarza się, że tylko i wyłącznie o tym) ponieważ chcę być uczciwy. Chcę by mój przyszły pracodawca wiedział o mnie wszystko. Nie jestem psychologiem, ale wydaje mi się, że nie chodzi w tym przypadku o prawdę i uczciwość, tylko o akceptację. Wydaje Ci się, że na nią nie zasługujesz. A to nieprawda.

Jeśli odważysz się porzucić swoje zatrute myśli i przestaniesz patrzyć na siebie przez pryzmat tego, co jest ‚nie tak’, to uwolnisz olbrzymią energię do działania. I zobaczysz, że ludzie będą brali Ciebie takim jakim jesteś. Dlatego, że to co masz im do zaoferowania jest po prostu cenne i wartościowe. Kupią Twoje talenty niezależnie od tego, czy masz doświadczenie czy nie. Jesteś młodą matką czy nie. Masz przerwę w CV czy nie.

Dlatego zacznij od tego, co jest Twoją siłą i na tym się skoncentruj. To przelewaj na papier. A co ze „słabościami”? Rozmawiając o tym z Wojtkiem Gabryelczykiem, coachem kariery, usłyszałem od niego coś, co mnie mocno zainspirowało. Stwierdził on mianowicie, że – osoby koncentrujące się na problemach żyją przeszłością. Tym, co się wydarzyło. A to czego wymaga [moja] metoda to koncentracji na przyszłości. Na tym, co będzie, co się wydarzy. Może więc, by napisać dobre i perswazyjne CV wystarczy zmienić perspektywę czasową jaką się posługujesz? I zamiast uciekać „od”, dążyć „do”?! Poeksperymentuj z tą myślą. Może efekty przerosną Twoje oczekiwania?

Do tej pory ukazały się następujące artykuły:

Zdobywanie pracy (część 31) – Przykład CV opartego na talentach (Ja, Bartek Nestorowicz)

Łatwo jest radzić innym jak powinni się zachować w sytuacji problemowej. Rady nic nie kosztują. Trudniej przychodzi branie za nie odpowiedzialności. Dlatego pomyślałem sobie, że ja także spróbuję zdobyć pracę wcielając się w rolę świeżo upieczonego absolwenta. Jak zareaguje na mnie rynek?

Równo 20 lat temu ukończyłem wydział ‚Nauk Społecznych’ na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach na kierunku ‚Nauki Polityczne’. Mam tytuł magistra politologii oraz uprawnienia pedagogiczne, choć nie wiem dokładnie czy są jeszcze ważne i czego tak naprawdę mógłbym uczyć w szkole. Kiedyś była to historia współczesna i wiedza o społeczeństwie. Nie mam żadnych specjalnych kwalifikacji. Tzn. obsługuję komputer w zakresie standardowym i tyle. Mówię po angielsku i rozumiem język rosyjski. Poza tym żadnego zawodu w ręku, ani praktyki. W porównaniu do dzisiejszej młodzieży nie mam specjalnych atutów. Ale przecież nie o porównywanie się tu chodzi. Zawsze znajdzie się ktoś lepszy. Bardziej wykształcony, wykwalifikowany czy płynnie posługujący się pięcioma językami. Chodzi o to by stworzyć dla siebie przestrzeń na rynku pracy i ją zająć. Przestrzeń osobistą. Taką, o którą ubiegać się może niewielu. Nie da się w moim przypadku tego inaczej zrobić jak w oparciu o talenty.

Jak wiesz z odcinka 17-ego jestem osobą, która w sporym uproszczeniu:

  • wykazuje dużą aktywność intelektualną poszukując informacji, powiązań, koncepcji (odkrywczość, zbieranie, intelekt),
  • potrafi wytyczyć kierunek działania (strateg),
  • dąży do porozumienia i harmonijnej współpracy.

Gdybym 20 lat temu pokazał te wyniki mojej drogiej i kochanej mamie, to ta z pewnością załamałaby ręce i powiedziała – „dziecko, a komu to potrzebne?” Na szczęście czasy mamy inne. Świadomość także. Jako więc nowo upieczony absolwent przygotowałem takie CV.

I zacząłem być rozchwytywany. No może nie tak do końca, ale parę osób z działów personalnych zainteresowało się moją propozycją. Jest mi po tym doświadczeniu lżej. Tobie powinno być także, bo musisz wiedzieć, że jestem osobą, która niczego nie robi perfekcyjnie. W dodatku jestem leniem. Przesadnym optymistą. A tak w ogóle to niczym się nie wyróżniam.

Stop! Wyróżnia mnie CV. A właściwie to sposób w jaki myślę o sobie. Wszystko zaczyna się w głowie.

Do tej pory ukazały się następujące artykuły:

Zdobywanie pracy (część 30) – Przykład CV opartego na talentach (sprzedaż)

Pamiętasz, że to moja ulubiona kategoria?

Ulubiona, bo każdy z nas ma parę dobrze rozwiniętych talentów, dzięki którym jest w stanie radzić sobie z określonego rodzaju czynnościami czy sytuacjami w sposób mistrzowski. Taki sposób myślenia o człowieku bardzo mnie inspiruje. Jest w nim bowiem zarówno potencjał, jak i energia. Głębokie przekonanie, że jest miejsce dla każdego z nas na rynku pracy. A więc i pogląd, że każdy jest ważny i potrzebny.

Kategoria ‚talent’ to bardzo naturalna kategoria dla młodych ludzi. Szczególnie tych, którzy odebrali wykształcenie ogólne i nie mają „fachu” w ręku. Stoją więc przed trudnym zdaniem przekonania pracodawcy do siebie. Ale jest kategoria naturalna nie tylko dla ludzi wchodzących na rynek pracy. Wielokrotnie byłem świadkiem tego, jak w oparciu o swoje talenty ludzie w sile wieku zdobywali zatrudnienie. Zobacz jak z tym zadaniem poradził sobie Łukasz (ten z Horyzontu).

W rozdziale 17 zawarta została częściowa diagnoza jego talentów. Wynika z niej, że Łukasz potrafi wywierać wpływ na ludzi i otoczenie. Radzi sobie z problemami i wyzwaniami. Jest samodzielny i ma napęd pozwalający mu iść do przodu. Innymi słowy posiada parę cech pozwalających mu sprawdzić się w dziale sprzedażowo-rozwojowym. Jest wielce prawdopodobne, że po krótkim przeszkoleniu i wdrożeniu do pracy osiągnąłby wyniki powyżej przeciętnych.

Kto mógłby chcieć go zatrudnić? Menadżer działający w obszarze sprzedaży. I to zarówno w firmie małej jak i bardzo dużej (korporacyjnej). Sprzedaż to ten obszar działalności biznesowej gdzie liczą się właśnie talenty. Można mieć niesamowite kwalifikacje, wiedzę, wykształcenie czy rynek i nie odnieść na tym polu żadnych sukcesów. Znam wiele takich osób. To co się liczy i decyduje o efektach to talenty i pracowitość.

Jak przelać to na papier?

Bardzo skoncentrowana i krótka forma. Skupiona na korzyściach wynikających z potencjału. Nie ma tam wielu istotnych z punktu widzenia tradycyjnego CV informacji, a mimo to dla większości menadżerów czytających to przesłanie nie było to istotne. Część z nich wyrobiła sobie przekonanie, że Łukasz to osoba, która wie czego chce. Część była bardzo zaciekawiona taką propozycją i/lub formą prezentacji. Niezależnie jednak od powodów, sporo z nich chciało się z Łukaszem spotkać. Bardzo proste i bardzo skuteczne.

Do tej pory ukazały się następujące artykuły: