Zdobywanie pracy (część 26) – Przykład CV opartego na umiejętności rozwiązywania problemów lub odnajdywania się w określonych sytuacjach (menedżer)

Jak wiesz z części 14 jest to kategoria mówiąca o Twoim doświadczeniu. W odróżnieniu jednak od formy tradycyjnej skupiamy się w niej nie na tym, czego doświadczyłeś lub co przeżyłeś, ale na tym, z czym potrafisz sobie doskonale radzić lub w jakich sytuacjach czujesz się dobrze i komfortowo. Samo doświadczenie, podobnie jak wykształcenie ani nie pracuje, ani nie i zarabia. Pracujesz Ty w oparciu o to czego doświadczyłeś w przeszłości. To właśnie pozwala Ci wyprowadzić wnioski i oferować menadżerowi wartość.

W przypadku Wojtka (jak zapewne pamiętasz) jest to umiejętność budowy i rozwoju biznesu. Aby osiągnąć na tym polu sukces, trzeba pokonać wiele przeciwności i poradzić sobie z licznymi wyzwaniami. W rozmowie ze mną Wojtek stwierdził, że sam nie wie czemu, ale w życiu zawodowym zawsze „lądował” w takim miejscu i czasie, w którym tego właśnie oczekiwano. Naturalne jest więc, że to co może pokazać przyszłemu pracodawcy to właśnie ta umiejętność.

Co zyska pracodawca zatrudniający Wojtka? Na pewno jego obycie w sytuacjach kiedy potrzeba zbudować lub rozwinąć już istniejący biznes. Wiele osób mogłoby podjąć się takiego zadania. Jeszcze więcej sądzi, że sobie z czymś takim dałoby radę. Rzeczywistość brutalnie to weryfikuje. Każdy kto przechodził z sukcesem przez taki proces wie ile bywa z tym problemów i jak często kończy się to niepowodzeniem (o wiele częściej). Kupując Wojtka, menadżer kupuje min. mniejsze ryzyko porażki – przecież do tej pory Wojtek odnosił sukcesy. Nie ma więc powodu, dla którego możnaby założyć, że tym razem mu nie wyjdzie. To oraz „wolność” od problemów (to już nie moja odpowiedzialność).

Kto to na rynku pracy kupi? Na celownik Wojtek wziął właścicieli średnich i dużych firm z kapitałem polskim zakładając, że są to osoby decyzyjne i szybko podejmujące decyzje. W korporacji proces rekrutacji może trwać miesiącami, a na to nie było czasu. Oto jak się zaprezentował:

Swoje przesłanie skonstruował w oparciu o:

  • propozycję wartości („buduję rozwijam biznes i gwarantuję wynik”),
  • pokazanie warsztatu pracy (zidentyfikowane w oparciu o pytanie poszerzające – część 19),
  • pokazanie ostatniego miejsca pracy z powołaniem się na fakty (buduje wiarygodność).

Wcześniej Wojtek posługiwał się trzy-stronicowym CV. Było długie i skomplikowane. Potrzeba było czasu na to, by je przeczytać i jeszcze więcej by dokładnie przeanalizować. Teraz jak stwierdziło paru rozmówców wystarczy jeden rzut oka. Nie ma w tym CV zbyt wielu informacji, ale te które są pobudzają ciekawość. Prowokują do zadawania pytań.

Wojtek ze swoim CV zapada gdzieś w pamięci czytającego i czeka na swój czas. Nie jest już anonimowym petentem. Jest kimś kogo się kojarzy i do kogo nawet po upływie długiego czasu można wrócić.

A za tydzień perełka – prezentacja, którą lubię szczególnie ( i nie tylko ja).

Do tej pory ukazały się następujące artykuły:

  • Sylwia Kałużna

    Taka gruntowna zmiana cv naprawdę dużo może przynieść dobrego. Komu chce się czytać trzy strony tekstu, jeśli na biurku zalega tona innych cv? Podoba mi się to podejście, jest przejrzyście i ciekawie. Jest miejsce na zadawanie dodatkowych pytań na rozmowie rekrutacyjnej. Jest pole do popisu i miejsce na miłą niespodziankę.

    • damian stylowski

      tak tylko do cv nie wpisuje się tego co nie ma

      • Jaro Szlachcic

        To racja. Ale można mocniej się sprężyć i odkryć to co się ma. Nie twierdzę, że każdy może być super pracownikiem z wypasionym CV. Na pewno nie. Dookoła jest mnóstwo ludzi, którzy wolą nic nie robić, marudzić, mają dwie lewe ręce itd. Ale jak ktoś chcę pracować, a nie ma super doświadczenia to właśnie ten blog jest odpowiedzią jak się zabrać za ustalenie w czym się jest dobrym, gdzie leży nasz potencjał. Wg mnie warto eksperymentować i np. napisać mocno niestandardowe CV, ale prawdziwe (nawet tak w celu odblokowania się). A potem je wysłać do kilku wcześniej upatrzonych firm.

      • http://www.nestorowicz.pl/ Bartosz Nestorowicz

        Jaro. Takich, którzy wolą marudzić jest zdecydowana mniejszość. Gdyby mieli wybór podjęli by się pracy od razu. Nie robią tego bo nie wiedzą jak do takiej sytuacji doprowadzić. Zrazili się. I dlatego trudno im eksperymentować. To wymaga silnej psychiki albo wsparcia. To drugie jest szczególnie ważne.

      • http://www.nestorowicz.pl/ Bartosz Nestorowicz

        Damian. Zawsze coś jest. Nie zawsze jednak to widzisz lub o tym wiesz. Patrzysz na siebie i dokonujesz samooceny. Najczęściej bardzo krytycznej. Wydaje Ci się, że to co potrafisz lub jaki jesteś jest nic nie warte. A to błąd powielany przez większość ludzi.

  • DariaAleksandra

    To przełamuje utarte myślenie w stylu: im więcej napiszę, tym lepiej i tym większe mam szanse na zatrudnienie. Rzeczywistość bywa brutalna: nie wygra cv najkwieciściej stworzone, ale konkretne i jasne w przekazie. A tu? Proszę bardzo. Lekko, przyjemnie i na temat.