Zdobywanie pracy (część 22) – Przykład CV opartego o kwalifikacje (IT)

W końcu nadszedł czas na to, by przelać to czego się dowiedziałeś o sobie na papier. To ważny moment w całym procesie. Może się okazać, że nie jest to proste, bowiem w trakcie pracy mogą pojawić się u Ciebie wątpliwości lub brak zdecydowania. Czy taka forma naprawdę wystarczy by na rynku ukrytym odnieść sukces? Nie martw się tym i zaufaj mi. Taka forma wystarczy. Spójrz jak sobie z tym zadaniem poradził Łukasz.

Omawiając kwalifikacje posłużyłem się jego przykładem. Jak pamiętasz wypisał on około 26 kwalifikacji, dokonał samooceny oraz przedstawił dowody świadczące o tym, że ma je opanowane. Na podstawie wypracowanego materiału doszedł do wniosku, że ma ciekawe i dobrze rozwinięte kwalifikacje w obszarach – IT oraz marketingu. Może więc oprzeć swoją strategię zmiany pracodawcy właśnie o nie. Obydwa wymienione zakresy mocno się zazębiają i można byłoby w jednym CV napisać o nich razem. Wątpliwość polega na tym, że jeśli w jednym dokumencie połączymy dwa różne obszary to może ucierpieć na tym klarowność przekazu (zasada klarowności). Menadżer czytający przesłanie może mieć kłopot z określeniem, do czego Łukasz może się przydać w jego firmie. Dlatego Łukasz zgodnie z zasadą klarowności postanowił przygotować dwie wersje swojego CV. Pierwsze z nich (pokazane w tym artykule) eksponować będzie jego kwalifikacje związane z branżą IT, drugie z marketingiem. W ten sposób w ciągu paru sekund odbiorca informacji będzie w stanie szybko ogarnąć tekst oraz odpowiedzieć na pytanie, czy potrzebuje takiego pracownika, czy nie.

Pierwszy krok mamy za sobą. W drugim (zgodnie z zasadą użyteczności), konieczne jest odpowiedzenie sobie na pytanie, co Łukasz jest w stanie zaoferować menadżerowi z branży IT? Łukasz nie zna języków programowania i nie ma w tym doświadczenia, ale doskonale rozumie świat cyfrowy i potrafi się w nim poruszać. Podczas projektu wdrażania crm-u w Horyzoncie zrozumiał, że potrafi dobrze diagnozować potrzeby użytkowników oprogramowania i przekazywać je programistom. Potrafi także wdrażać nowe oprogramowanie do użytku. Dlatego tak sformułował swoje przesłanie do przyszłego pracodawcy: „z sukcesem wdrażam oprogramowanie i zapewniam dobrą diagnozę potrzeb użytkowania oraz komunikację z programistami.”

Została jeszcze tylko jedna rzecz do zrobienia, a mianowicie odpowiedzenie sobie na pytanie, kto jest potencjalnie zainteresowany taką korzyścią (zasada kupca)? Zdaniem Łukasza – przede wszystkim kierownicy działu wdrożeń w firmach – od małej do dużej. W działach tych potrzebne są osoby, które mają podstawy wiedzy informatycznej, potrafią się komunikować i z programistami i z użytkownikami oprogramowania. Diagnozować potrzeby i problemy. Mamy zatem zastosowanie dla wszystkich trzech zasad. Oto rezultat:

Mam nadzieję, że efekt Wam się spodobał. Bo menadżerom tak. Przesłanie jest klarowne, łatwe do ogarnięcia, spójne i skoncentrowane na korzyściach. Składa się z:

  • przesłania związanego z korzyściami jakie przyszły pracodawca uzyska,
  • umiejętności zdiagnozowanych przez Łukasza w oparciu o pytanie poszerzające (co trzeba umieć by z sukcesem wdrażać nowe oprogramowanie w firmie?),
  • opinii osób korzystających z oprogramowania (wzmocnienie wiarygodności),
  • tabeli samooceny kwalifikacji (wybrane te najistotniejsze z punktu widzenia interesu menadżera – wspólny język korzyści)
  • krótkiej notki na temat historii zatrudnienia i danych.

Nic więcej nie potrzeba, by wzbudzić ciekawość i zainteresowanie menadżera. Wystarczy mu parę sekund na to, by objąć całość tekstu i bez wczytywania się zrozumieć intencje. Szybka komunikacja i szybka decyzja. Jak to w naszym dzisiejszym świecie bywa.

A tak dla porównania CV Łukasza przygotowane na rynek jawny – tzw. standardowe, napisane bez zastosowania mojej metody. Zobacz i sam oceń.

Do tej pory ukazały się następujące artykuły:

  • Jaro Szlachcic

    Bardzo innowacyjnie, dobrze, że na 1 stronę tylko i treściwie. Z niecierpliwością czekam na kolejne przykłady.

  • Physio

    To nowe cv wzbudza zainteresowanie. Przynajmniej moje wzbudziło, bo już na pierwszy rzut oka widać do czego dana osoba się nadaje.

  • panna nikt

    Gdybym miała zatrudniać i otrzymała pierwsze CV – nie zatrudniłabym. Gdybym otrzymała to drugie – ooo, rozważyłabym kandydaturę. Wolę formę tradycyjną – zawiera więcej konkretnych informacji, a mniej „marketingowej papki”. Cóż, jestem programistą, oceniam na podstawie konkretów, w końcu każdy programista wie, że wdrożenie produktu zawiera rozmowę z klientem o potrzebach, analizę, implementację, wdrożenie, czy takie banały trzeba zamieszczać w CV? Co więcej z pierwszego CV wynika, że pan Łukasz zrobił w życiu tylko jedną rzecz – wdrożył jakiegoś CRM-a – wypada blado.
    Pozdrawiam:)

    • http://www.nestorowicz.pl/ Bartosz Nestorowicz

      Kilka uwag. Każdy programista wie ale nie każdy to potrafi. Prawdę powiedziawszy rzadko, który robi to dobrze. Stąd u Kierowników Działu Wdrożeń zainteresowanie tą właśnie aplikacją, a o to przecież chodziło. Masz rację, że wdrożenie tylko jednej rzeczy (CRM) wygląda blado tyle, że pokazujemy tu nie dokonania, a kwalifikacje i umiejętności (miks twardych i miękkich). Dlatego nie twierdzę, że Łukasz będzie świetnym programistą ale, że doskonale potrafi rozmawiać z obiema stronami (klient wewnętrzny i zewnętrzny) i stąd wynika jego siła i wartość na rynku pracy. Jeśli menadżer, który otrzyma ww aplikację będzie akurat przechodził przez trudny proces wdrożenia to jest wielkie prawdopodobieństwo, że zabezpieczając sobie zasoby sięgnie i po Łukasza. Tak to działa. I ostatnia sprawa. Ja też jestem przyzwyczajony do starego formatu cv. Jest on bardzo dobry i funkcjonalny. Z mojego jednak doświadczenia wynika, że właśnie ten format sprawia, że tak często kandydaci spotykają się z odmową. Dlaczego tak się dzieje o tym w ten lub następny piątek w dziale pobudzam do refleksji.
      Dziękuję za ciekawy głos w dyskusji

    • Jaro Szlachcic

      Chyba wszystko zależy gdzie zaaplikuje. Bo jak faktycznie ktoś ma po twardych kompetencjach oceniać (języki programowania, frameworki) to może się nie przebić. Ale jeśli aplikuje do działu wdrożeń? No, to już bardziej.

  • Monika Sikora

    Przykłady CV są niewidoczne :( da się to uzupełnić?