Zdobywanie pracy (część 20) – Jak napisać CV? Zasady klarowności i użyteczności

Nadszedł czas na to, by to czego się dowiedziałeś o sobie przelać na papier – w taki sposób by zdobyć pracę. Jak sam zobaczysz to, co proponuję znacznie odbiega od tego do czego się prawdopodobnie przyzwyczaiłeś. Jest inne i moim zdaniem lepiej dopasowane do wymogów dzisiejszego świata. Przecież forma tradycyjnego CV jakie znasz i którym się posługujesz liczy sobie kilkadziesiąt lat. W tym czasie mieliśmy dwie światowe wojny, wynalezienie atomu, lot na księżyc, rewolucję technologiczną itp. A CV jakie było wtedy, takie jest i teraz – podobnie zresztą jak szkoła. Z drugiej strony trzeba przyznać, że ten dokument znakomicie spełniał swoją rolę i nadal pozostaje funkcjonalny (np. w kontakcie z rynkiem jawnym). Aby jednak wykreować miejsce na rynku ukrytym potrzeba czegoś więcej. Innego podejścia i sposobu myślenia. Aby to wytłumaczyć zacznę od trzech zasad, na jakich oprzesz pisanie swojego przesłania. W tym artykule dwie pierwsze:

Zasada Klarowności
Jeżeli należysz do tej grupy osób, która ma swoje wartości ulokowane we wszystkich kategoriach to dobrze. Będziesz miał do wykonania pięć razy więcej pracy niż koledzy czy koleżanki mieszczący się tylko w jednej. Przy prezentowaniu bowiem swojego wizerunku kierować się będziesz zasadą klarowności. Zasada ta mówi, że klarowność, czyli przejrzystość prezentacji oraz łatwość i szybkość przyswojenia informacji w niej zawartych są priorytetami. Są ważniejsze niż to, co możesz o sobie powiedzieć (mam na myśli ilość danych i informacji). W mojej metodzie kierujesz swoje przesłanie bezpośrednio do menadżera. Jest to osoba najczęściej zaganiana, mająca na głowie wiele spraw i nie dysponująca nadmiarem czasu. Aby coś mu pokazać i pozyskać jego zainteresowanie, to „coś” powinno być klarowne. Skoncentrowane tylko i wyłącznie na jednym, góra dwóch aspektach. Tak, aby w ciągu paru sekund czytający maila menadżer był w stanie zrozumieć, o co chodzi w prezentacji i nie wykasował jej. Aby kupić jego uwagę wystarczy około 5 sekund. Rozumiesz zatem, że chwaląc się wszystkim co masz nie jesteś w stanie skupić jego uwagi, bo dokument będzie zbyt długi albo nieczytelny. Tak więc, jeśli wartość Twoich umiejętności jest ulokowana w każdym z pięciu obszarów, to dla każdego z nich powinieneś przygotować oddzielną prezentację. Oczywiście możliwe jest łącznie obszarów wartości w jednym dokumencie, ale służy to innemu celowi np. budowaniu wiarygodności. Teraz przyjmijmy założenie, że pracujemy tylko i wyłącznie nad jednym obszarem. To znaczy, że jeśli oceniłeś, że np. w kategorii rynek masz się czym pochwalić, to eksponuj tylko te aspekty Ciebie i Twojego doświadczenia, które są z rynkiem związane. W ten sposób znacznie zwiększysz szanse na to, by treści przez Ciebie przygotowane dotarły do adresata i wywarły na nim odpowiednie wrażenie.

Wiele osób, którym o tym mówię boi się takiego podejścia. „Jeśli napiszę o sobie wszystko, to może coś z tego co napiszę zainteresuje pracodawcę” – mówią i piszą epistoły na dwie lub więcej stron. W kontaktach z menadżerami praktyka jest inna. Cenią oni sobie zdolności komunikacyjne, które przejawiają się w umiejętności krótkiej prezentacji swojej wartości. Nie ma czasu na czytanie i studiowanie tekstów. Dzisiaj liczy się zwięzłość i świadomość tego co proponujesz. Bo czas to pieniądz.

Zasada użyteczności
Dlatego każdą prezentację, bez wyjątku, zaczniesz od korzyści jaką możesz zaoferować potencjalnemu pracodawcy. Chodzi o jedno lub dwa zdania napisane dużą i wytłuszczoną czcionką, które przyciągną uwagę menadżera. To filar metody. Napisać w pierwszym zdaniu o tym, co możesz dać od siebie, lub jak na zatrudnieniu Ciebie skorzysta firma, czy sam menadżer. Jeśli jesteś w stanie to zrobić, to należysz do wąskiego i elitarnego klubu – ludzi świadomych wartości swoich umiejętności. Czasami wystarczy to jedno, jedyne zdanie, aby otworzyć sobie drogę do bezpośredniego spotkania. Nic więcej nie potrzeba. To zdanie powinno wynikać ze świadomości posiadanych przez Ciebie wartości. Pokazywać je i podkreślać. Nęcić pracodawcę. Wszystko inne, mam tu na myśli pozostały tekst, powinno wspierać przesłanie i uwiarygadniać je tak bardzo, jak jest to tylko możliwe. Jeśli będziesz miał kłopot ze sformułowaniem swojej wartości w krótki i zwięzły sposób, to poproś kogoś o poradę. Co dwie głowy to niejedna. Z przykładami sformułowań spotkasz się analizując poszczególne propozycje w dalszych częściach cyklu. Ważne jest to, żebyś nauczył się znajdować zastosowanie dla tego co wiesz, potrafisz czy robisz. Napisz o tym wprost.

Pamiętaj. Najkrótsza droga do zdobycia pracy to być użytecznym. By takim się stać, musisz odpowiedzieć sobie na pytania: „W jaki sposób moje wartości przekładają się na użyteczność dla innych? W jaki sposób będą „pracować” w i dla organizacji?” Kwalifikacje, wiedza, talenty przynoszą korzyści jedynie wtedy, kiedy są wykorzystywane.

Trzecią zasadą jest zasada kupca. Ale o niej za tydzień.

Do tej pory ukazały się następujące artykuły: