Zdobywanie pracy (część 9) – Korzyści, czyli uniwersalny klucz do sukcesu

Kiedy wysyłasz swoje CV w odpowiedzi na ogłoszenie to już wiesz, że stajesz się petentem. Jednym z wielu stojących w kolejce po to, by pracodawca się nim zainteresował. Ten widząc stertę aplikacji odnosi wrażenie, że chętnych do pracy jest sporo, i że to właśnie on może wybierać i przebierać. Dlatego często grymasi, zastanawia się i przeciąga proces selekcji lub odsuwa w czasie podjęcie ostatecznej decyzji. Jest przecież panem sytuacji. Czas pozbawić go tego przywileju i wytrącić z wygodnej dla niego roli. Jak?

Możesz to zrobić zmieniając się z petenta – pokornie i cicho czekającego na decyzję – na partnera w biznesie. Od razu słyszę wątpliwości: jak z moim wykształceniem czy umiejętnościami albo majątkiem mogę nim być? Nie mam na myśli tego, że będziesz miał udziały w danym przedsiębiorstwie, ale to, że „przyjdziesz” do menadżera i zaproponujesz mu pewne korzyści wynikające z faktu zatrudnienia Ciebie. Już sam fakt, że nie zwracasz się do niego z prośbą, ale oferujesz korzyści uczyni Cię osobą godną zainteresowania i szacunku. Z pewnością zastanawiasz się już nad tym, jakiego rodzaju korzyści możesz zaoferować? Wierz mi – możesz. W ciągu wielu lat pracy z ludźmi nie spotkałem jeszcze osoby, która byłaby „bezużyteczna” dla innych. Spotkałem się natomiast z całym mnóstwem osób, które albo nie wiedziały nic o sobie, albo znacząco zaniżały swoją wartość.

Zacznijmy jednak od początku. Na KAŻDEGO menadżera działa jedno, magiczne słowo – KORZYŚĆ. Posługuje się nim on wiele razy w ciągu dnia. Mówi – to będzie z korzyścią dla nas, na tym zyskamy, ta korzyść jest natury niematerialnej, tu powalczymy o rynek z korzyścią dla naszej pozycji itd. Wszędzie tam, gdzie pojawia się to słowo, menadżer zwalnia, nadstawia ucha i staje się czujny. Jest ciekawy i gotowy do tego, by podchwycić wątek i na nim zarobić. Nic więc dziwnego, że nie lubi rozmawiać o sytuacji, kiedy coś od siebie musi dać (np. pracę), ale uwielbia sytuacje, w których coś od kogoś może dostać. A co może dostać od Ciebie?

Bardzo wiele rzeczy. Bazując na swoim doświadczeniu, wyodrębniłem parę, najczęściej występujących i najsilniej oddziałujących na menadżera korzyści. Nie wyczerpują one listy, ale stanowią jej fundament. Otóż są to, w kolejności od najłatwiejszej do zrozumienia i zastosowania do tej najtrudniejszej:

  1. kwalifikacje
  2. rynek
  3. ekstra bonus
  4. umiejętność odnajdywania się w określonej sytuacji lub rozwiązywania określonych problemów
  5. talenty

Niezależnie od tego, kim jesteś i co do tej pory robiłeś, wpisujesz się na pewno w co najmniej jedną z tych kategorii. Może być też i tak, że we wszystkie. Przekonasz się o tym, jak wiele jest w Tobie wartości, za które pracodawcy gotowi są zapłacić. O to bądź spokojny. Pierwszym zatem krokiem, jaki zrobisz na ukrytym rynku pracy, jest określenie wartości Twoich umiejętności – czyli odpowiedzenie sobie na pytanie gdzie ulokowane są Twoje atuty. To niezwykle ważne byś umiał sobie na to pytanie odpowiedzieć, a tym samym był świadomy tego, co możesz dać od siebie. Świadomość tego wzmocni Twoją psychikę i znacząco poprawi pewność siebie. Wpłynie także na jakość w sposobie Twojego posługiwania się wspólnym językiem. A to prosta droga do sukcesu.

Do tej pory ukazały się następujące artykuły: