Świadomość

Jeśli zadałbyś mi pytanie o to, co moim zdaniem jest najważniejsze w procesie zdobywania pracy to odpowiedziałbym Ci jednym słowem – świadomość.  To nie wykształcenie, talenty, postawa czy doświadczenie, ale właśnie ten specyficzny stan umysłu. Jesteś zdziwiony? Masz do tego prawo. Jeśli bowiem zetknąłeś się w swoim życia z takimi przesłaniami z jakimi ja się zetknąłem, to możesz nie wierzyć w to co teraz napisałem.

Wszystko zaczęło się jeszcze w szkole podstawowej, kiedy to moja kochana mama powtarzała mi nieustannie i do znudzenia – „ucz się, bo to otworzy ci wiele możliwości i drzwi”. Wywalczyła to, że poszedł do liceum i zdałem maturę. Choć nie było to proste biorąc pod uwagę mój ówczesny styl bycia i priorytety. Cały czas naciskała na to bym pomyślał o przyszłości i zawodzie. „Dobry zawód to dobre życie” mawiała. Po czym dodawała, że wykształcenie i zawód to nie wszystko. Ważna jest postawa, na którą składają się uczciwość, prawdomówność, rzetelność, obowiązkowość i odpowiedzialność. Cóż, taki był jej przepis na sukces zawodowy w życiu. Jej oraz mnóstwa innych osób piszących książki, poradniki czy prowadzących szkolenia dla osób poszukujących pracy. W zależności od autora czy trenera, któraś z tych składowych była bardziej lub mniej eksponowana i traktowana jako klucz. Tyle, że przekonałem się osobiście, iż to nie działa. Można mieć świetne wykształcenie, dobry zawód i wzorcową postawę, a nie mieć pracy. O co w tym chodzi?- myślałem.

Dzisiaj wiem, że chodzi o świadomość. W Słowniku Języka Polskiego termin ten ma parę znaczeń. Przytoczę dwa. Pierwsze – to zdawanie sobie sprawy z czegoś. Drugie – to zdolność człowieka do poznawania i oceniania siebie i otoczenia. To niezwykła umiejętność. Podobno zwierzęta nie mają świadomości kierując się w swoim życiu instynktem i emocjami. Działają odruchowo i schematycznie bo też sytuacji jakich doświadczają jest ograniczona ilość. Inaczej ja lub TY. Żyjemy w świecie wysoko rozwiniętym, a przez to wymagającym. Każdy dzień przynosi nam coś nowego. Wyzwania, znajomości, przygody czy przemyślenia. Dzięki świadomości mamy szansę przyglądnąć się temu co dzieje się wewnątrz oraz wokół nas. Dlaczego jednak ma to moim zdaniem, aż tak duży wpływ na zdobywanie pracy?

Świadomość widzi rzeczy takimi jakimi one są. Bez interpretacji. To rzeka faktów. Dzięki niej potrafię powiedzieć co w danej chwili czuję lub widzę. Jak również zidentyfikować swoje talenty i predyspozycje, czyli wszystko to co wychodzi mi w życiu łatwo i bez wysiłku. Świadomość to światło, dzięki któremu ja poznałem swoje mocne strony. Bez nieustannej pracy nad nią ludzie poszukując swojego przeznaczenia poruszają się po omacku. Próbują podejmować się różnych zajęć tylko po to by ponieść porażkę lub spalić się emocjonalnie. Dążą do tego by podciągnąć swoje umiejętności w obszarach, które nie współgrają z ich naturą. Uczą się więc tego jak być kimś, kim być nie powinni. Mi osobiście zajęło wiele lat by zrozumieć, że nie muszę mieć poczucia winy z tego powodu, że czegoś nie umiem, nie rozumiem lub mam problemy z zapamiętywaniem dat. Te rzeczy to sfera mistrzostwa innych ludzi. Ja mam swoje pola doskonałości, o którym wiem, bo je odkryłem dzięki pracy ze świadomością.

Cóż, niektóre rzeczy leżą w Twoich rękach. Uczono Cię arytmetyki i gramatyki, ale nie nikt nie zadał sobie trudu byś nauczył się samego siebie. W jednym z pism napisano – „prawda was wyzwoli”. Wiem teraz, że człowiek posiadający prawdę o sobie staje się wolnym i niezależnym. I to właśnie moim zdaniem jest najlepsza droga do zdobycia dobrej i rozwijającej pracy.

  • http://www.doradztwoartex.pl Krzysztof

    Generalnie świadomość jest wskazywana od tysięcy lat jako najważniejszy element pomagający w życiu na ziemi, aczkolwiek Joseph Murphy i inni, w tym fizycy kwantowi, widzą o wiele bardziej doniosłą rolę podświadomości. Jednak wracając do świadomości, to wg mędrców i fizyków kwantowych, jest ona… bez formy, jak czysta kartka, na której mają zostać zapisane słowa, bezgraniczna, niezróżnicowana i czysta. Jest jedna jedyna. Ponieważ czysta świadomość jest bezkształtna, nie może być rozpoznana przez ludzkie umysły. Nieważne, jak bardzo się człowiek stara, nie jest w stanie zrozumieć świadomości. Nie jest w stanie jej kontrolować, manipulować nią. Nie istnieje jako rzecz, więc wg ludzkiego umysłu nie istnieje. A jednak istnieje. Wynika z tego, iż niewielu ludzi odczuwa świadomość. Umysł może dzięki myślom przyciągać zdarzenia, ale nie ma świadomości skąd się biorą. Wg fizyki kwantowej każda myśl kiedyś się urzeczywistnia, o ile nie ma w niej ziarna niepewności. Jeśli człowiek zasiewa niepewność, to jego intencja i chęć ziści się jedynie w takim stopniu, w jakim wierzy w powodzenie swego celu. Czysta świadomość jest często blokowana przez lęki z lat dziecięcych, zapisane w podświadomości i wtedy nasze chęci i intencje tzw. świadome, nie mają szans z lękami z podświadomości, ponieważ ta jest o wiele potężniejsza od tzw. świadomości… warto o tym poczytać u Joseph’a Murphy i choćby Bruce’a Liptona. Poza tym, w dzisiejszych czasach łowcy głów nie wybierają najlepszych pracowników, a tych, którzy pasują zleceniodawcy pod względem kosztów. Systemy rekrutacji są nieczytelne, nie uwzględniają często rzeczywistych potrzeb pracodawcy, a do tego są prowadzone przez mało kompetentnych „psychologów”… Świadomość jest wielce istotna, tak reasumując :) pozdrawiam Krzysztof

    • http://nestorowicz.pl/ Bartosz Nestorowicz

      Krzysztof,
      Dziękuję za tak wyczerpujący komentarz. Związek między świadomością i podświadomością rozumiem ale nie czuję się na tyle kompetentny by o tym publicznie dyskutować. Niezwykle interesujące jest natomiast dla mnie to co napisałeś o intencjach. Ich związku ze stanem ducha czy umysłu (pewność/niepewność)?
      Co do tego jak rekrutowani są dzisiaj pracownicy i przez kogo to odpowiem na to pytanie za jakieś dwa, trzy tygodnie w artykule na temat rynku jawnego. Przedstawię wówczas trochę inne powody dla których jest na rynku pracy jak jest.

      Pozdrawiam i dziękuję
      Bartek

      • http://www.doradztwoartex.pl Krzysztof

        Dziękuję Bartosz za Twój komentarz. Nie będę się rozwodził nad świadomością, póki co :)
        Ale z zaciekawieniem poczekam na Twój artykuł odnośnie procesów rekrutacji.
        pozdrawiam
        Krzysztof

  • Szlachcic Jaro

    No to mamuśka namieszała, ale tak serio to bardzo ciekawa historia.

  • Adam81

    Zaczynam czytać z coraz większą uwagą i (chyba) nawet ze zrozumieniem.

  • zosia

    Jak mam się zmotywować do szukania pracy? Straciłam zapał, przeglądanie ogłoszeń stało się męczące i już sam widok strony sprawia, że czuję się przygnębiona. Uważam, że jestem pracowita, ambitna i inteligentna, ale chyba nie potrafię przekonać o tym innych.

    • http://www.nestorowicz.pl/ Bartosz Nestorowicz

      Zosia,
      Wiem jak to jest. Przygnębienie pojawia się bo podświadomie zakładasz, że zadanie przed jakim stoisz jest zbyt trudne. Rozumiem to. Łatwo jest stracić zapał i wiarę już po kilku nieudanych próbach. Śledź mój blog. Niedługo pojawi się nowa kategoria i ćwiczenia oraz porady, które pomogą Ci poradzić sobie z tą sytuacją.
      Pozdawiam Cię mocno